Tego pięknego dnia postanowiłam zacząć serię "Za co kochamy star stable".
Więc,lecimy!
#1
Podczas spacerowania po stajni ujrzałam to:
(szczerze...Trochę się przestraszyłam,ale nie był to jeszcze koniec odkrywania końskich wnętrzności)
#2
Zainteresowana byłam też tym,co siedziało w jego szyi:
(Przeraziłam się widząc te oczy,środek pyska i coś co przypominało odłamek konia maści siwej {?})
#3
Tłumaczenie w star stable przeszło wszelkie możliwości...Oto jak żółty,niewinny kapelusz stał się...
(Polecam!)
#4
Razem z Ashem postanowiliśmy odpocząć po porannym spacerku....Wybrał dość dziwne miejsce...
#5
James pozwolił nam też polatać przy forcie pinta!Nie myślcie,że za darmo (X'D)
(Widoki były bezcenne :'D)
I tak dobiegliśmy do końca części pierwszej naszego "ZCKSS"
~Eden :D




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz